witam wszystkie "staraczki'' - jestem tutaj nowa, ale z wielkim zainteresowaniem czytam wasze posty. Od 5 mies. staramy się z mężem o dziecko, robię testy owulacyjne i nic z tego Mam już 8 latka - synka teraz celujemy na dziewczynkę - a co tam warto spróbować. Syn był zmajstrowany dokładnie w dni owu. A teraz celujemy przed.. Zakupiłam dziś dodatek "być rodzicem" oraz akcesoria "małe dzieci", wszystko niby działa ale od tego czasu jest jeden problem. Mianowicie nie mogę spowodować, żeby moi simowie "postarali się o dziecko", "bara - bara" mogą, wszystko działa ale jeśli chodzi o tą pierwszą opcje cieszą się, jest zgoda i po chwili taka jakby ucinka i Wbrew pozorom alimenty na dorosłe dziecko to nie jest żadna wyjątkowa sytuacja. Pamiętajmy, że rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Jest to obowiązek wynikający wprost z ustawy i istnieje niezależnie od wyroku sądu, a więc obciąża on nawet rodziców Noworodki z zespołem Downa wyróżniają się charakterystycznymi cechami fenotypowymi, czyli związanymi z wyglądem. Na Zespół Downa wskazuje bardziej płaski, niż u zdrowych dzieci, grzbiet nosa i skośne oczy. Ich podniebienie jest płytkie, a na powierzchni języka znajdują się pionowe bruzdy. Dom123inik. ★★★ Newbie. Cześć, mam taki problem, zrobiłem cichy ślub moich simów, a teraz chce się postarać o dzieci. Kiedy wejdę na łóżko i kliknę postaraj się o dzieci, simy zaczynają rozmawiać i po tym polecenie się kończy. Proszę pomóżcie czy to mój problem czy może jakiś błąd gry? Rozumiem, że wszyscy bliscy dopytywali nas o dziecko, jak tylko wzięliśmy ślub. Rodzice się cieszyli, wiedzieli, że planujemy założyć rodzinę i nie ukrywali, że marzą o byciu dziadkami. TarTPB. fot. Edipresse Już wyobrażasz sobie, jak na wieść o ciąży Twój ukochany oszaleje ze szczęścia i pobiegnie do najbliższej kwiaciarni po bukiet. Całkiem możliwe, że tak właśnie się stanie. Jednak nie ma powodu do niepokoju, jeśli rzeczywistość będzie daleka od tego idealnego obrazka. Najpopularniejsza męska odpowiedź to: "Jesteś tego pewna?". Komentarz do tych słów wydaje się zbędny. Jednak najbardziej interesujące jest to, co usłyszysz po Twoim: "A cóż to za pytanie?!"1 typ: Tata-materialista "Oczywiście, że jestem szczęśliwy. Ale co my teraz zrobimy?" Inżynierzy, programiści, biznesmeni (ogólnie większość mężczyzn) są dalecy od romantyzmu. Niewątpliwie cieszą się na myśl o dziecku, ale nie są zadowoleni ze wszystkich obowiązków, jakie na nich spadną po pojawieniu się dziecka. Na przykład, decyzja, gdzie jego żona będzie rodzić lub gdzie należy postawić dziecięce łóżeczko. Trudno wymagać od takiego taty zachwytów, podczas gdy jego głowa jest już zajęta zupełnie czymś innym. Weź pod uwagę i ten fakt, że mężczyznom z reguły trudniej jest wyrażać swoje emocje, gdyż tak są wychowani. Ale jednego możesz być pewna: on do szaleństwa pokocha Wasze dziecko i z pewnością zrobi wszystko, byście byli szczęśliwi. Nie powie o tym, ale to zrobi. Jeśli odniosłaś wrażenie, że przyszły tatuś wiadomość o ciąży przyjął dość chłodno, postaraj się zaangażować go w przebieg ciąży, np. chodząc razem na USG czy uczęszczając do szkoły rodzenia. Powiedz partnerowi, że jego obecność bardzo Ci pomaga. Niech na własne oczy zobaczy swoje dziecko na monitorze. Dla taty-materialisty to najlepszy sposób "terapii" ojcowskiej. Okaże się, że to nie Ty narzucasz mu swoje przeżycia, a uczucie do dziecka zrodzi się u przyszłego taty typ: Tata-pracoholik "Kochanie, to wspaniale! Teraz będę musiał pracować jeszcze więcej..." Dla takiego typu ojców nie ma lepszego sposobu na okazanie uczuć, jak zapewnienie utrzymania swojej rodzinie. Musisz zrozumieć, że jego oddanie się pracy jest w pierwszej kolejności związane z troską o Was. Postaraj się stworzyć partnerowi w domu maksymalny komfort do odpoczynku. Jednak równocześnie spróbuj również mimochodem zaangażować go w proces oczekiwania na dziecko: razem idźcie na zakupy po wyprawkę dla dziecka czy zapiszcie się do szkoły rodzenia. Ustalcie, że np. jeden dzień w tygodniu partner będzie poświęcał tylko i wyłącznie waszemu nienarodzonemu dziecku. Na początek tyle wystarczy, by zrozumiał, jak bardzo potrzebna jest Tobie jego obecność i wrażliwość. Inaczej istnieje niebezpieczeństwo, że Twój partner nie tylko przegapi czas ciąży, ale i pierwsze lata życia dziecka. Ważne, by tatę-pracoholika podczas pierwszych dni po powrocie do domu z dzieckiem "przyzwyczaić" do opieki nad noworodkiem. Dobrze byłoby wcześniej sporządzić spis ojcowskich obowiązków, jemu łatwiej będzie się wówczas zorganizować. 3 typ: Tata psychicznie nieprzygotowany do ojcostwa "To się stało tak niespodziewanie! A Ty co o tym myślisz?"Teraz Twój partner potrzebuje tylko jednego - czasu. Nie złość się, jeśli ukochany jest teraz bardziej nerwowy, przygnębiony, spędza więcej czasu ze swoimi kumplami czy też trudno oderwać go od komputera. Twojego partnera przerażają zmiany, jakie go czekają i powoli zaczyna zamykać się w swojej skorupie. W takim przypadku to, jakim będzie ojcem, w dużej mierze zależy od Ciebie. Jeśli Twój partner zobaczy, że jesteś spokojna i szczęśliwa, przekona się, że nic takiego się nie stało. Depresja zostanie wyparta przez ciekawość. Postaraj się nie wymagać od niego troskliwości, dopóki on sam nie będzie w stanie Ci jej okazać. Ale nie zapominaj opowiadać mu o swoich małych radościach. Wspomnij o tym, jakie to miłe uczucie, kiedy wyczuwasz ruchy dziecka w brzuchu oraz jak dobrze czujesz się, będąc w tym stanie. Ważne, by Twoja ciąża kojarzyła się mu z czymś pozytywnym, wtedy łatwiej będzie mu pogodzić się z faktem, że zostanie ojcem. A kiedy tylko maluszek przyjdzie na świat, z pewnością zrodzi się w nim uczucie do dziecka: instynkt ojcowski da o sobie typ: Wiecznie wątpiący ojciec "To cudownie kochanie. Nie sądzisz jednak, że to stało się tak nagle?" Podobnie jak mężczyzna, który nie jest jeszcze gotowy do ojcostwa, tak wiecznie wątpiącemu tacie również potrzebny jest czas na to, by oswoić się z tą myślą i wszystko sobie po kolei poukładać. W tym czasie skoncentruj się przede wszystkim na sobie: spotykaj się z przyjaciółkami, z mamą. Kiedy przekona się, że nie grożą mu te wszystkie nieprzyjemności związane z ciążą, o których opowiadali mu znajomi (np. ataki histerii lub zachowania typu "Pójdźmy gdzieś, ale nie wiem gdzie"), przekona się do Twojej ciąży. I stanie się przykładnym ojcem! Mężczyźnie trudno jest zaakceptować małego człowieka, jeśli nie jest w stanie zobaczyć go na własne oczy. Gdy tylko Twój partner weźmie maluszka w ramiona, po tych wątpliwościach nie pozostanie ani typ: Bardzo wrażliwy tata "Jesteś w ciąży? Jesteś w ciąży... To znaczy, my jesteśmy w ciąży!" Jesteś prawdziwą szczęściarą - Twój ukochany należy do tych ojców, których nie trzeba do niczego namawiać. Sam zapisze Was do szkoły rodzenia, będzie jeździł z Tobą na badania kontrolne, zasypie Cię prezentami, będzie przygotowywał warzywa na parze... Takie zachowanie jest charakterystyczne dla mężczyzn wrażliwych i emocjonalnych z natury, jak również dla tych, u których w rodzinie mężczyźni nie wstydzą się okazywania uczuć. Jednak czasem takiego ojca trzeba będzie wspierać w jego szaleńczym zapale. Ten typ wrażliwca chce kontrolować każdy drobiazg związany z Twoją ciążą i bierze na siebie zbyt dużą odpowiedzialność: wydaje mu się, jeśli popełni jakiś błąd, ucierpisz na tym zarówno Ty, jak i dziecko. Przypominaj mu o tym, jak bardzo go kochasz. Często powtarzaj mu, jak bardzo jesteś z niego dumna! Dla niego szczególnie ważne jest teraz poczucie, że jest najlepszy. Strzeż swojego skarbu i nie strofuj go za każdą, nawet najdrobniejszą wpadkę. No bo przecież nie masz do tego powodu: jako mąż i ojciec Twój partner jest idealny. Dołączył: 2013-02-12 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 6739 21 maja 2017, 12:29 Hej vitalijki. Jak to u was wyglądało gdy już zdecydowałyście, że przyszedł czas na dziecko. Po jakim czasie dowiedziałyście się, że jesteście w ciąży? Slyszałam, że zazwyczaj to tak pół roku starań. Mam znajomą, która nie stosuje żadnej antykoncepcji i 4 lata już próbują i nic. A jak to było i was?Czy po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych od razu zaczełyście próbować? Edytowany przez Trendgirl 21 maja 2017, 12:30 #1 Odpowiedz Aż 64 proc. Polek przyznaje, że planowało pierwszą ciążę. Niestety, przybywa kobiet, które mimo starań nie mogą doczekać się potomka. Marysia i Tomek (imiona zmieniłam) mają po 27 lat, od trzech lat są małżeństwem. Mniej więcej rok po ślubie zaczęli starać się o dziecko. „Wcześniej wydawało mi się, że zajść w ciążę to żadna filozofia, w końcu tyle słyszy się o wpadkach i nieplanowanych dzieciach. Niestety, okazało się, że to nie takie proste” – opowiada Marysia. Gdy po ponad roku prób wciąż nie była w ciąży, zaczęła się niepokoić. „Zgłosiłam się do lekarza, który zlecił badania. Wszystko wyszło w porządku, u mojego męża też. Lekarz powiedział, żebyśmy wyjechali gdzieś na parę dni, przestali się stresować i zdjęli z siebie presję” – wspomina Marysia. Efekt? Nasza rozmówczyni jest w trzecim miesiącu ciąży. „Maluch rozwija się prawidłowo i jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale nie zmienia to faktu, że o dziecko staraliśmy się jakieś dwa lata. Zresztą, w tym czasie wiele czytałam na ten temat i przekonałam się, że nie tylko ja miałam taki problem. Podobno współczesne kobiety mają coraz większe trudności z zajściem w ciążę”. Długie miesiące starań Marysia ma rację. Przybywa Polek, które nie mogą zajść w ciążę albo o dziecko starają się bardzo długo. Z badań wynika, że co szóste polskie małżeństwo nie może się doczekać potomka – wyliczono, że zanim kobieta zajdzie w ciążę, mija przeciętnie pół roku. Średnia statystyka starania się o dziecko przez pary wygląda następująco: 30 proc. kobiet zachodzi w ciążę w pierwszym cyklu (starania trwają miesiąc); 59 proc. zachodzi w ciążę w trzecim cyklu (3 miesiące); 80 proc. zachodzi w ciążę w szóstym cyklu (6 miesięcy); 85 proc. zachodzi w ciążę w dwunastym cyklu (rok). Dlaczego tak wiele par musi czekać miesiące lub lata na poczęcie? Powody mogą być różne, zespół policystycznych jajników, zaburzona równowaga hormonalna, endometrioza, mięśniaki macicy, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, przyjmowanie niektórych leków, nadwaga. Naukowcy z Australii dowiedli, że duża nadwaga powoduje w jajnikach zmiany, które są szkodliwe dla komórek jajowych, co utrudnia kobiecie zajście w ciążę – nawet jeśli jest ona młoda i ma regularne cykle miesięczne. A biologii nie da się oszukać – w wieku 25 lat kobieta ma 100 tys. komórek jajowych, tymczasem w okolicach trzydziestki ich ilość spada o połowę, do 50 tys. Im później, tym coraz gorzej. Po 35. roku życia ilość uszkodzonych komórek stale rośnie. U czterdziestolatki jest już tylko ok. 10 tys. komórek jajowych. Po 45. roku życia urodzenie dziecka wciąż jest możliwe, choć prawdopodobieństwo poczęcia spada znacznie i staje się bardzo małe. Wszystko siedzi w głowie Gdy weźmie się pod uwagę wszystkie czynniki utrudniające zajście w ciążę, nie ma się co dziwić, że starania o dziecko trwają miesiąca, a czasem lata. Współczesna Polka planująca powiększenie rodziny jest zazwyczaj koło trzydziestki, ciężko pracuje, narażona jest na stres, nierzadko źle się odżywia i nie dba o zdrowie. To wszystko negatywnie wpływa na jej zdolności reprodukcyjne. Internautka Iwona wyznaje: „Półtora roku staraliśmy się o dziecko. Badania były w porządku. W końcu lekarz powiedział nam, żebyśmy pojechali na urlop i przestali myśleć tylko o tym, że mam zajść w ciążę. Stwierdził, że skoro jesteśmy zdrowi, to wszystko zależy od psychiki, że problem leży w naszych głowach. To był czerwiec, wyjechaliśmy więc nad morze i… udało się. Dziś mamy śliczną córcię i wiem, że to była świetna rada. Gdy się za bardzo chce, to nie wychodzi, tak jest chyba w każdej dziedzinie życia. Psychika odgrywa wielką rolę”. Jeśli zależy ci na zajściu w ciążę, postaraj się zmienić swój styl życia. Ruszaj się, zdrowo odżywiaj, odstaw używki, ogranicz stres. A jeśli chcesz mieć pewność, że nie jesteście w grupie 10-15 proc. par, które nie mogą mieć dzieci, zróbcie sobie podstawowe badania, a ty zapisz się również na cytologię, badania hormonalne i USG narządu rodnego oraz piersi. Ewa Podsiadły-Natorska To nie wszystko. Australijscy badacze odkryli, że zajście w ciążę mogą utrudniać nawet choroby zębów. Chodzi głównie o paradontozę – zapalenie dziąseł i innych tkanek przyzębia – które prowadzą do rozwoju stanu zapalnego w organizmie. Niekorzystna może być też niezdrowa dieta – częste spożywanie słodyczy, picie kawy, a nawet jedzenie żółtych serów. Wystrzegaj się stresu Większość naukowców jest zgodna, że jednym z głównych czynników utrudniających zajście w ciążę jest przewlekły stres. To jeden z podstawowych powodów, przez który Polki mają trudności z poczęciem dziecka. W ramach badań w próbkach śliny pobranych od ochotniczek zmierzono poziomy dwóch związków wydzielanych pod wpływem stresu – enzymu alfa-amylazy oraz hormonu kortyzolu. Alfa-amylaza to enzym trawiący węglowodany; badania wykazały, że jest ona dobrym wskaźnikiem stresu psychicznego, bo jej stężenie rośnie zależnie od poziomu adrenaliny – hormonu, który podobnie jak kortyzol reguluje reakcję organizmu na stres. Naukowcy odkryli, że kobiety, u których stwierdzono najwyższe stężenia alfa-amylazy, miały o 12 proc. mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. „To odkrycie potwierdza pogląd, że pary starające się o dziecko powinny dążyć do maksymalnego relaksu” – powiedziała autorka badań dr Cecilia Pyper. Biologii nie oszukasz Inna sprawa, że gdy w grę wchodzą starania o dziecko, duże znaczenie ma wiek kobiety. Z ogólnoeuropejskich badań wynika, że 49 proc. Europejek, w tym Polki, jest zdania, że najlepszy wiek na urodzenie pierwszego dziecka to 25-29 lat. W naszym kraju kobiety na dziecko decydują się zresztą coraz później. „Diagnoza Społeczna 2013” dowiodła, że statystyczna Polka rodzi po raz pierwszy jako 29-latka. Przybywa również kobiet, które na zajście w ciążę decydują się dopiero po trzydziestce. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 18:40 Witam, zastanawiam sie ile sie ludzie staraja o dzidzie? jak długo Wy sie staraliscie? my sie "chwile" juz staramy i nic... i tak sie zastanawiam nad tym... aha i po jakim czasie poszłyscie do lekarza? byłabym bardzo wdzieczna za wszystkie odpowiedzi :) bo mnie to nurtuje... pozdrawiam :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 18:43 W pierwszą ciążę zaszłam za pierwszym razem zaraz po wyjęciu wkładki wewnątrzmacicznej. W drugą po 3 miesiącach starań. Do lekarza w obu przypadkach poszłam w 6 tc. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:03 a jak dziewczyny nie mogłyscie zajsc w ciaze to po jakim czasie poszłyscie do lekarza? 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:15 U mnie udało sie po 4 mc. Z tego co wiem, to jak przez rok sie nie uda, to sie wtedy nalezy udac do lekarza. Ale to zaslyszana informacja :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:44 Podjeliśmy decyzję że chcialibyśmy juz teraz mieć bebiko w drodze na urlop na narty w marcu (tego samego dnia jak ruszyliśmy w trase dyrektor oświadczył mi w pracy że nie przedłuży mi umowy...) Stwierdziliśmy, że skoro już nie mam pracy, a nową pracę bardzo ciężko znaleść...cóż...spróbujemy :) wróciliśmy po tygodniu a po 2 okazało się że się udało i bebiko w drodze :) Także życze Wam dziewczyny tego samego! :) Bez stresu! uda się! 3mam mocno kciuki 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 19:49 Ja po roku starań wybrałam się do lekarza. Ale to były takie starania na pół gwizdka :) Czasami wyliczałam dni płodne, czasami nie. Nie chciałam się jakoś nakręcać. Później minął kolejny rok chodzenia do lekarza, stwierdził co było nie tak i udało się :) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:15 ponad rok,u lekarza bylam,na poczatku staran ze wzgledu na wczesniejsze poronienie,i w cyklu w ktorym okazalo sie ze jest dzidziolek,mimo iz cykl byl spisany na straty :) wiec zycze powodzenia :) 0 0 ~Asiula76 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:17 Po 3 miesiącach nieudanych starań poszłam do lekarza ponieważ miałam podejrzenie PCO. Udało się dopiero (a może tylko)po półtora roku leczenia. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:16 Nam sie udalo za pierwszym razem :) Ale wczesniej stosowalismy npr 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:19 ja poszlam do lekarza juz na samym poczatku staran i powiedzialm mu, ze chce zajsc w ciaze. kazal mi wtedy zrobic profilaktycznie badania na traczyce TSH i prolaktyne. na cale szczescie, ze kazal mi to zrobic bo na samym poczatku moich staran okazalo sie, ze mam niedoczynnosc tarczycy. zaczelam lykac euthyrox i po 4 miesiacach staran, zaszlismy w ciaze:) nie ma co czekac i isc do lekarza. 0 0 konto usunięte (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:24 Ja uważam,że jak kilka miesięcy nie wychodzi to warto wybrac się aby zrobic podstawowe hormony plus poziom p/ciał na toxo,CMV i różyczkę oraz Usg w odpowiednim cyklu aby stwierdzic czy dochodzi do owulacji. To taka podstawa według mnie,która przygotowuje do ciąży a jednocześnie pokaże czy jest wszystko w porządku. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 21:25 kup sobie testy owulacyjne a po stosunku nogi połóż wyżej tak aby miednica była uniesiona - żeby "spłyneło" 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:20 Na szczęście udało się za pierwszym razem, mam nadzieję, że następnym razem będzie tak samo :) powodzenia! 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:33 My staralismy sie 1,5 roku. Po kilku miesiacach staran poszlam do lekarza. A lekarz kazal mi czekac wlasciwie do dwoch lat, bo wczesniej bralam tabletki i do takiego czasu powinnam zajsc w ciaze. No i jesli bym nie zaszla w ciaze do kwietnia zeszlego roku, to bysmy zaczeli robic badania. Ale sie udalo i zaszlam w ciaze w lutym :). A do lekarza poszlam w 5 tc. No i tak jak kolezanka wyzej powiedziala: po... nozki do gory :). Aha, z nami bylo gorzej, bo ja nigdy nie mialam regularnego okresu i nie moglam sobie obliczyc dni plodnych. Wiec przez miesiac kochalismy sie co drugi dzien i sie udalo :D. 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:37 W 1 ciąży, udało się w drugim cyklu. W 2 ciązy- trochę się namęczyliśmy, ale też niedługo, jakiś 5/6 cykl. Ale i tak łatwiej za 1 razem poszło. 0 0 konto usunięte (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:37 hahaha, fajnie... to kondycji nabraliście co? :D 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:41 Hehe, a jak:) Praktyka czyni mistrza;) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:50 Ania namęczyliście... :) po prostu dłużej i na pewno intensywniej nacieszyliście sobą :) 0 1 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:51 Oj, Wy tam zaraz:) Sama rozkosz, hihi.... Przy trzecim pójdzie migiem:) 0 0 (12 lat temu) 10 lipca 2010 o 22:58 przy pierwszym dziecku 10 miesięcy starań, 3 miesiące wspomagane hormonami i udało się mieć cudeńko - córeczkę. Zakładałam, że przy drugim dziecku bez ponownego wspomagania "dopalaczami" hormonalnymi się nie uda, więc z mężem chcieliśmy poszaleć, zdziwienie było nasze olbrzymie, gdy okazało się, że druga ciąża wyszła nam za pierwszym razem. 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 00:29 zaszlam w 10 cylu od niezabezpieczania sie...po pol roku poszlam do lekarza, brak okresu i brak ciazy wiec skierowanie na wyniki i swierdzone PCOS., od razu zaproponowal wspomaganie hormonami , ale ja wolalam poczekac do maja, wizyta w lutym, a w marcu zaszlam, do lekarza poszlam dopiero w 9 tc, bo w dniu kiedy test wyszedl positive, mialam lot do Bangkoku na 2 tygodnie, wiec wszystko bylo dla nas troszke szokiem... teraz znow staramy sie, i zobaczymy....generalnie juz 3 miesiace, ale czest w rozjazdach jestesmy... po pol roku poszlabym do lekarza... stosujec pierwszy raz testy owulacyjne... 0 0 ~Meg (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 00:46 U nas 1,5 roku starań..właśnie się wybieraliśmy na badania, a tu niespodzianka :D 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 07:10 w ogóle :) za pierwszym razem chodziłam tylko do gina żeby wyregulowac miesiączki kiedyś na wizycie powiedział mi ze własnie jest owu więc jak chcemy coś zmajstrowac to seksik w najblizszym dniach, no i jakoś tak spróbowaliśmy a nóż się uda i udało się :) a druga ciąża to totalna wpadka 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 07:29 nam się udało po kilku m-cach... w maju odstawiłam tabsy, w grudniu zaszłam w ciążę :P w tym czasie prawdopodobnie jedną, bardzo wczesną ciążę poroniłam - kilka dni miałam spóźniony okres, a później mega krwotok ze skrzepami :/ lekarka stwierdziła, że mam za niski poziom progesteronu i jeśli chcę zajść w ciążę musimy go podwyższyć... ale się rozmyśliłam, stwierdziłam, że to nie czas na dziecko i nie poszłam do lekarki :P a później "menopauza" mnie dopadła po nowym roku ;) 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 08:27 zaczęliśmy się starać od razu po ślubie, rok po ślubie poszłam do lekarza bo ciąży nie było, kolejny rok to było wciskanie kitu, że wszystko jest ok i mamy się starać, 2 lata po ślubie poszłam do innego lekarza i się okazało, że wszystko było źle: mega wysoka prolaktyna, kiepskie wyniki, podejrzenie wirusa HPV, jakieś torbiele itd. zaczęło się leczenie i dalsze szukanie przyczyny i przy okazji wyciąganie kasy (żeby nie było konsultowaliśmy się u różnych specjalistów w Gdańsku i nawet w Warszawie) trzy lata po ślubie zdecydowałam się na Invictę - teraz żałuję, że tak późno, ale dwaj poprzedni lekarze cieszą się b. dobrą renomą więc wydawało mi się, że jestem w dobych rękach od roku jestem pacjentką dr. Czecha - teraz w Gamecie w Gdyni, przez ten rok b. dużo się posunęło do przodu, konkretnie zdiagnozowano moją chorobę, miałam laparoskopię, mam monitorowanie cykli, biorę CLO i już jeden zabieg IUI za nami, teraz dopiero wiem, że jestem w dobrych rękach, za m-c czwarta rocznica ślubu, może w końcu dostaniemy wymarzony prezent... z moich doświadczeń poradzę tylko jedno: nie stresować się i nie nakręcać, ale dla własnego spokoju zrobić najważniejsze badania: prolaktynę z obciążeniem tabletką - to jedno z najważniejszych badań bo przy wysokiej nie da się zajść w ciąże oraz hormony typu TSH, FT3, FT, progesteron i koniecznie mąż powinien zbadać swoje nasienie powodzenia :) Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice. Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 09:34 a ja nie jestem za zwlekaniem z pójsciem do lekarza. Tabletki odstawiłam w listopadzie, od marca zaczeliśmy starania i nic. W końcu w sierpniu poszłam do gina - okazało się że nie mam owu ( więc moglibysmy się starać i 10 lat hehe ) od września zaczelam brać CLO i w sylwestra zobaczyłam 2 kreseczki ;) 0 0 ~pmagdalena (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 09:59 6 lat starań , l;eczenia i operacji .Ale dzidzia a raczej pannica jest . Do lekarza po roku nieudanych starań powinnaś sie udac i ty i partner 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 14:32 Zaszlam w ciaze po jednym razie ;) . Ale celowalismy, zeby ten jeden raz byl dokladnie w owulacje. I byl i mamy wymarzonego chlopca :) . Mialam testy owulacyjne, wg nich owulacji nie bylo wogole ;) . Na szczescie wiedzialam, ze tak nie jest i wyliczylam matematycznie owulacje. Cykle regularne co 28 dni. 0 0 ~slonko (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 15:18 My mamy na razie za soba prawie 5 lat starań i nic... 0 0 (12 lat temu) 11 lipca 2010 o 18:08 Dziewczyny dziekuje za odpowiedzi :) mogłybyscie napisac jeszcze do jakich lekarzy chodziłyscie? mozecie kogos polecic? 0 0 ~Nikita987 (12 lat temu) 12 lipca 2010 o 08:25 może jeszcze ktos sie wypowie... pozdrawiam 0 0 (12 lat temu) 12 lipca 2010 o 08:55 Za pierwszym strzałem :) "Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica. 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 17:34 pół roku... 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 17:56 raz "spróbowaliśmy" :) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:25 nam sie udało od razu, nie dostałam okresu, zrobiłam test i poszłam do lekarza, pierwszą wizyte u gin miałam w 7 tyg., pierwsze usg w 9-tym 0 0 ~wiola (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:34 My za pierwszym razem 2 miesiące ,teraz 6 miesięcy. 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 18:39 za 2-gim razem , pierwsza wizyta 5 tydz 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 20:08 a my doszliśmy do wniosku, że możemy się już postarać od następnego miesiąca, wydawało się, że jest już po owulacji, ale okres nie przyszedł:)za to pojawiły się dwie kreseczki:) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:03 ja mam 28lat,staraliśmy się przez pół roku, do lekarza poszłam po 4 m-cach i lekarka powiedziała, żeby na spokojnie, a wszystko będzie ok, jeżeli przez rok się nie uda to wtedy będą interweniować, po dwóch m-cach była już "dzidzia", więc się nie stresuj, aha lekarz kazał ograniczyć częstotliwość:), gdyż żołnierzyki muszą dojrzeć, żeby mieć siłę na dobiegnięcie do mety:) flora 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:10 Ja chodziłam do dr. Januszewskiej. Przyjmuje prywatnie w gdyni, w spółdzielni lekarskiej, i w swoim gabinecie w gdańsku na oruni niedaleko przychodni świętokrzyskiej. Mi dużo tłumaczyła, opowiadała. Nie narzuca robienia ciągle coraz to dziwniejszych badań. Wiadomo na początek wszystkie a potem tylko morfologia mocz usg. Sympatyczna babka i w swoim gabinecie ma duuuużo czasu dla pacjentki. Czasami siedziałam tam 40min :) Koszt w gdyni to: 70zł + 60 usg a w jej gabinecie 100zł + 50zł usg. Czasami usg jest gratis :P 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:12 A u nas było do 3 razy sztuka :D i się udało. Ale wcześniejsze miesiące to nerwowo wyczekiwałam jakiś znaków, objawów, czytałam ciągle w necie co może się dziać. Liczyłam który to mógłby być już tydzień ... tak tego chciałam, że aż nie wychodziło. A jak przestałam myśleć i sobie odpuściłam to od razu dwie kreseczki a teraz śliczny synek :) 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:15 staralismy sie 3 miesiace ,do lekarza poszłam jak najszybciej i był to 7 tydzien 0 0 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:21 Płodne my, baby:) Same wyniki "szybkie i sprawne":) hehe 0 0 ~mam (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:32 Jeden dzień ;P A do lek. poszłam w 9 tyg. ciąży. 0 0 ~Mrówka (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:51 Pierwszy synek w pierwszym miesiącu po odstawieniu tabletek, do lekarza trafiłam w 8 tc. Drugi - niespodzianka, u lekarza w 4tc - za szybko, jeszcze nie wiadomo było, czy na pewno jest ciąża, bo jeszcze nie biło serducho:-) 0 0 ~kwiatek2010 (11 lat temu) 8 października 2010 o 21:56 W styczniu postawiliśmy się starać. Zakupiłam testy owulacyjne żeby poznać cykl tak oto poczęła się nasza malutka:) W 1 cyklu "starań":) Teraz jestem w 38/39 tyg.:) 0 0 #11 Ja po trzech stratach (ciąże biochemiczne) zapisałam się bez skierowania to poradni diagnostyki i leczenia niepłodności na NFZ. Akurat w tej poradni biorą każdego kto ma problem z zajściem, utrzymaniem ciąży. Nam już w pierwszych badaniach wyszedł nieprawidłowy kariotyp. I tak jesteśmy po 5 poronieniach. Kariotypy to podstawa, do tego badania z zakresu trombofilii wrodzonej (mutacja czynnika Leiden, białko C, białko S, Mthfr, Pai) lub nabytej (zespół antyfosfolipidowy), wszelkiej maści przeciwciała (p/plemnikowe, p/łożyskowe), badanie nasienia u mężczyzny! Badania z zakresu immunologii : immunofenotypu, komórki NK, KIRy. Długo by wymieniać. U mnie diagnostyka trwała koło roku. Życzę powodzenia. reklama #12 Ja po trzech stratach (ciąże biochemiczne) zapisałam się bez skierowania to poradni diagnostyki i leczenia niepłodności na NFZ. Akurat w tej poradni biorą każdego kto ma problem z zajściem, utrzymaniem ciąży. Nam już w pierwszych badaniach wyszedł nieprawidłowy kariotyp. I tak jesteśmy po 5 poronieniach. Kariotypy to podstawa, do tego badania z zakresu trombofilii wrodzonej (mutacja czynnika Leiden, białko C, białko S, Mthfr, Pai) lub nabytej (zespół antyfosfolipidowy), wszelkiej maści przeciwciała (p/plemnikowe, p/łożyskowe), badanie nasienia u mężczyzny! Badania z zakresu immunologii : immunofenotypu, komórki NK, KIRy. Długo by wymieniać. U mnie diagnostyka trwała koło roku. Życzę powodzenia. A jak i Cb wygląda sytuacja teraz? #13 A jak i Cb wygląda sytuacja teraz? Jestem w ciąży, ale beta nie przyrasta prawidłowo. Za tydzień mam wizytę. Myślę, że znowu się nie udało.... My z nieprawidłowym kariotypem mamy 70% szans na ciążę. Walczymy naturalnie póki co, ile mamy sił na kolejne poronienia. #14 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Po poronieniu samoistnym w 4 tygodniu nie musisz nawet czekać ze staraniami. Poronienia to ogromnej mierze przypadkowe krytyczne wady zarodka i przez jedno poronienie nie masz większego ryzyka kolejnego poronienia. Niestety - nie masz też mniejszego. To pechowa statystyka… foks1234 Gość #15 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Mi się też to przytrafiło. Beta zaczęła spadać i po tyg poroniłam. Też wczesna ciąża. Lekarz kazał próbować dalej. #16 Cześć dziewczyny. W sierpniu 2021 również przeszlam przez poronienie samoistne.. w 6 tyg.. ale zaczęlismy starac sie o dziecko zaraz w kolejnym cyklu i udalo sie. We wrześniu na wizycie usłyszałam że mam 2 małe krawiaczki i gin powiedział że zawsze zaleca chociaz miesiac odczekac (bylam na wizyxie troxhe szybciej niż poprzednio ze strachu ze znowu sie to powtorzy) ale juz w 8 tyg na kolejnej wizycie wszystko sie wchłonęło i aktualnie jestem w 21 tyg. i wszystko wygląda dobrze #17 Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia... Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam?? Robiłaś badania immunologiczne? To ma duże znaczenie po poronieniach.... Napisz może pomogę zakrzewo2015@ #18 Robiłaś badania immunologiczne? To ma duże znaczenie po poronieniach.... Napisz może pomogę zakrzewo2015@ Przepraszam zapytam o jakich badanoach Pani mowi? #19 Przepraszam zapytam o jakich badanoach Pani mowi? Mam 35 lat dwojke zdrowych dzieci a teraz przy 3 dziecku serduszko przestalo bic. W grudniu bede miala 36 lat nie wiem co robic. Czy starac sie o kolejne dziecko czy odpuscic. Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas. reklama #20 Dzien dobry proszę Was o pomoc. Mam 35 lat w grudniu skoncze 36 lat. Mam dwojke zdrowych dzieci w czwartek bylam u ginekologa i lekarz przekazal mi informacje ze serduszko nie bije. Bylam w 10 tygodniu ciazy a serduszko przestalo bic 9 tygodniu ciąży. Pragniemy z mężem miec 3dziecko. Bardzo prosze Panie ktore mialy podobna sytuacje do Mojej. Czy walczyc dalej o wymarzone 3dziecko i odpuscic? Jestem zalamana cala sytuacja patrzac ze urodzilam dwojke zdrowych dzieci. Wszystko jest w rękach Boga. Bardzo prosze o pomoc. Wszyscy mi mowia zebym odpuscila bo juz jestem za stara wiekowo mam metlik w głowie. Prosze pomozcie. Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas. Duzooooooooooo zdrówka zyczymy w tych trudnych dla Nas czasach.

ile staraliście się o dziecko